Hej! Na imię mam Ewelina, mam 17 lat i moim największym marzeniem jest wyjazd do Londynu. Zawsze chciałam spotkać moich idoli – One Direction. Nie wierze ,że rodzicie kupili mi i mojej przyjaciółce Natalii bilety na koncert 1D! Dobra ,idę się pakować , opowiem wam wszystko jak dolecę !
*Na miejscu*
-Jak tu pięknie!
-Spokojnie ,jesteśmy tylko na lotnisku – No tak ,Natalia jak zawsze nakręcona na wszystko co nowe
-Haha ,no tak ! Wiemy w ogóle gdzie teraz mamy iść?
- Tata mówił ,że będzie na nas czekał jakiś napakowany koleś i zawiezie nas do domu ,w którym będziemy mieszkać .
Czekałyśmy godzinę ,a nikogo nie było , wreszcie usłyszałam jak ktoś woła moje imię, obróciłam się i co zobaczyłam?! Moich rodziców we własne osobie! Jak oni tu dolecieli…
-Co wy tu robicie?
-Myślisz ,że byśmy was zostawili same tutaj? Noo ,mylisz się ! Zostaniemy tutaj na całe wakacje, dostane pod opiekę jakiś zespół , na czas wakacji ,bo ich menager wyjechał.
-A jak ten zespół się nazywa?
-Th…the wanted czy coś takiego
- O nie…- Widziałam jak Natalia robi się czerwona… nienawidziła tego zespołu
Dojechaliśmy na miejsce i nie mogłam wyjść z zachwytu ! Dom był piękny!
Tata zaprowadził mnie do mojego pokoju i… zobaczyłam jakiegoś blondyna . Gdy się odwrócił to wiedziałam ,że to jest ,to jest… NIALL HORAN ! O rany! To się nie dzieję naprawdę .
-Cześć, jestem Niall i będziemy razem dzielić pokój
-He…hee..hej
-Coś się stało?
-Nie ,no jestem twoją fanka ,to znaczy się zespołu, nie no jestem directioner i miło mi cię poznać.
Strasznie plątał mi się język i wiedziałam, że byłam cała czerwona co oznaczało kompletną porażkę. Niall zauważył to więc już się nie odezwał .
Zaczęliśmy rozpakowywać swoje rzeczy. PO jakimś czasie Niall zaczął mnie pytać o szkołę i życie , dzięki niemu trochę napięcie się rozluźniło i normalnie gadaliśmy. Dzień szybko mijał i przyszła pora na kolację. Wszyscy zeszli na dół i jedliśmy pyszny makaron w jakim sosie ,który przygotował Harry. On jest świetnym kucharzem! Poszłam się umyć i przebrać ,a potem położyłam się spać, bo byłam strasznie zmęczona po dzisiejszym dniu. Leżałam już wygodnie w łóżku gdy do pokoju wszedł Harry. Myślałam, że przyszedł do Nialla , ale on usiadł na moim łóżku.
-Przyszedłem ci powiedzieć dobranoc
-Dobranoc Harry – Zdziwiło mnie to ,że przyszedł tylko po to aby powiedzieć mi dobranoc ,ale już byłam za bardzo zmęczona na rozmyślanie o tym. Po chwili odezwał się Niall .
-Podobasz mu się
-Słucham?!
- No spodobałaś mu się. Widzę jak na ciebie patrzy i jeszcze jak przyszedł ci powiedzieć tylko dobranoc. Znam Harrego i widze ,że cię bardzo polubił
-Eh, Niall jestem zmęczona
-Okej, śpij dobrze – Zgasiliśmy światła i poszłam spać nawet nie rozważając słów blondyna.
Rano obudził mnie Harry. Automatycznie przypomniałam sobie wczorajszą rozmowę z Niallerem.
-Wstawaj księżniczko!
-Księżniczko? A czemu to niby tak?
-No księżniczki są piękne i długo śpią – zarumieniłam się gdy uświadomiłam sobie ,że powiedział, że jestem piękna. Harry uśmiechnął się i wyszedł z pokoju dając mi czas na przebranie się i umalowanie.
Gdy byłam już gotowa zeszłam na dół i o dziwo nie było nikogo oprócz mnie i loczka w domu.
-Gdzie są wszyscy?
-Pojechali na zakupy ,co chcesz na śniadanie?
-Wiesz ja mam ręce więc sobie sama zrobię
-Niee , ja ci przygotuje. Lubisz naleśniki?
-No oczywiście ,że lubię
- Okej to idź na górę ,ja ci przyniosę
-No mogłabym ci pomóc…- Hazza spojrzał na mnie, a ja żeby go nie denerwować poszłam nic nie mówiąc na górę. Po krótkim czasie loczek przyniósł mi śniadanie ,które zjadłam z wielkim apetytem.
- Idziemy na spacer?
-No jasne. Nie miałam okazji zwiedzić Londynu
Ubraliśmy się i wyszliśmy. Gadaliśmy o swoim życiu przy czym coraz bardziej poznawałam Harrego. Bardzo go też polubiłam i w sumie to muszę przyznać ,że podobał mi się jako chłopak. Był przystojny miły i dobrze gotował. No czego więcej chcieć! Coraz lepiej czułam się w jego towarzystwie. Nagle zadzwonił do mnie Niall i prosił abym szybko wróciła do domu ,bo musi mi powiedzieć coś ważnego…
Daria
fajne :)
OdpowiedzUsuń