Spacerowałam po parku już od kilku godzin. Mój ukochany rzucił mnie dla jakiejś zdziry. W czym ona była lepsze. Dlaczego faceci je wolą? Chce mieć zdzirę... a niech ją ma. Ale ja też się zmienię - też stanę się zdzira. Jeszcze pożałuje.
Gdy tak rozmyślałam nagle wpadłam na chłopaka, który rozlał mi cała swoją kawę na białą sukienkę. Myślałam ze go zabije ale gdy zobaczyłam burze loków i te zielone tęczówki od razu mi się odechciało krzyczeć, aż nie zaczęła mi prześwitywać sukienka. Na początku go nie poznałam dopiero później zdałam sobie sprawę kto to był.
- Jej - powiedziałam - znaczy hej...
- Nie martw się często tak reagujecie - powiedział.
- ReagujeMY - zapytałam naciskając na końcówkę - jakie my.
- Fanki -odpowiedział.
O no tak jaka ja głupia mogłam pomyśleć... I nagle zdałam sobie sprawę że moja sukienka prześwituje cały przód myślałam że się ze wstydu spale.
- Masz, załóż- powiedział Harry podając mi swoją marynarkę.
- Ale nie mogę - o matko na zewnątrz byłam opanowana a w środku skakałam ze szczęścia piszczałam w środku...
- Możesz- odpowiedział.
- Wszystkie fanki oblewasz i dajesz im marynarki?
- Nie ty jesteś pierwsza- odpowiedział mój idol.
Myślałam ze zaraz tam zemdleje. Założyłam marynarkę.
-Dziękuje - zdołałam wydusić.
- Płakałaś? - spytał po chwili.
- Nie ważne - powiedziałam.
- Dla mnie ważne -odpowiedział Harry. I choć wiedziałam że jest on kobieciarzem to postanowiłam powiedzieć mu o tym że chłopak złamał mi serce i zabawić się z nim.
Opowiedziałam mu całą historie o moim eks i ogólnie. A potem zaczęłam flirtować. Harry szybko się dołączył i już po kilku minutach siedziałam w jego objęciach i całowałam się z nim. Początkowo byłam bliska zauroczenia ale szybko się ogarnęłam... - Masz być suką i zdzirą [t.i] powtarzałam.
Gdy katana Hazzy już nie pomagała to postanowiłam go poprosić żeby mnie odwiózł... Jednak Harry zamiast mnie odwieźć do domu to zawiózł mnie do siebie. Przez chwile czułam się jak uprowadzona ale to z czasem mięło.
Harry wyciągnął mnie z auta i na rękach zaniósł do domu. Jak tylko zamknął drzwi zaczęłam go namiętnie całować nie obchodziło mnie to ze to będzie to tylko jedna noc a on potem zniknie. Przestało się to dla mnie liczyć. Po około 10 minutach ciągle się całując wylądowaliśmy na jego łóżku..
- Na pewno tego chcesz - zapytał z czułością.
To początek, chcecie więcej ?
~ Malinowa D. Zmieniam podpis na Crazy Marchewa i jagodowa zmienia podpis na crazy Lusterko mozecie nas znać z fb.
tak
OdpowiedzUsuńchcemy!!!!!
OdpowiedzUsuń