Jak pisałam pisze w 1 osobie kolejno dni (lub przeskoki ^.-) ale każdy za inną osobę.
Gdy wstałem rano myslałem tylko o jednym, o spotkaniu się z Nicol. Była prześliczna. Zjadłem sniadanie i zaczołem się zbierać. Niestety czego bym nie założył wyglądałem głupio. Może i każdy mówi, że jestem przystojny ale ja do konca w to nie wierzę. Chyba każdy ma jakieś kompleksy, no moze oprócz Zayna i Louisa. Oni są strasznie obojętni. Tak czy inaczej musiałem się w coś ubrac. Ubrałem to i poszedłem do auta:

Pojechałem pod dom Nicol o zadzwoniłem do drzwi. Otworzyła mi przepieknie ubrana Nicol.
-Cześć.
-Hej, pójdę tylko po torebkę.
-Jasne.
Gdy Nicol wróciła poszliśmy do auta i pojechaliśmy. Nie wiedzialem jak mam sie zachować. To nawet nei była randka. Zaparkowałem auto na prywatnym parkingu i poszliśmy się przejść. Najpierw do parku. Było niesamowicie. Siedzieliśmy tak blisko siebie. Powoli zaczeło się ściemniać więc poszliśmy na kawę i takie tam. Robiliśmy sporo zdjęć.
-Usmiech!

Było bardzo miło. Zachowywała się jak przyjaciółka, szalona przyjaciółka. Pomyślałem wtedy, że właśnie takiej dziewczyny szukam. Poszliśmy wywołać wszystkie zdjecia i każde z nas dostało pasek zdjęć. Odwiozłem ją do domu.
-Na prawdę miło mi się z tobą zwiedzało, musimy to powtórzyć.
-Jutro mamy małą sesję, może wpadniecie z Rose?
-No jasne, to do jutra!
-Pa!
Pocałowałem ją w policzek i pojechałem do domu. Usiadłem na wygodnym fotelu i wyciągnąłem zdjęcia. Jedyne czego chciałem to powtórzyć to wszystko:

W każdym z nich była masa wspomnień. Było idealnie. Marzyłem o kolejnym dniu spędzonym z nią. Poszedłem się położyć. Gdy wstałem rano od razu się zebrałem i pojechałem po Nicol. Otworzyła mi drzwi jakby dopiero wstała ale i tak była śliczna.
-A ty nie zebrana?
-Ale gdzie?
-No na sesję!
-A no tak bo Rose juz pojechała z Liamem.
-No to szybko.
Nicol pobiegła na górę i nie mineło 20 minut jak zeszła zebrana. Nawet mi zajmuje to więcej czasu.
-Na spontanie, jedziemy?
-Tak chodź.
Otworzyłem jej drzwi od auta i pojechaliśmy. Mieliśmy małe spóźnienie ale nic się nei stało bo naszej stylistki w sumie też nie było. Czekaliśmy na nią chwilę. Po całej sesji wszyscy poszli do garderoby. Ja pociągnołem Nicol w ustronne miejsce.
-Harry co ty robisz?
-Zakochałem się w tobie.
-Ja też cie kocham!

Przybliżyłem się do niej i pocałowałem ją. Odwzajemniła pocałunek. Jednak wszystko musiał przerwać Louis.
-Chciałem zapytać czy idziecie na pizzę ale chyba jednak idziemy tylko we 3.
-Jak to we 3?
-No bo Liam z Rose już wyszli.
Nicol tylko się usmiechneła pod nosem. Nie miałem zamiaru dzisiaj chodzic z nimi wszystkimi.
-Ej a z tym pokojem...
-Ty jesteś tym wspólokatorem?
-Ja byłem ale teraz będzie Liam.
-Będzie pozytywnie zaskoczona!
Nicol przytuliła się do mnie i poszlismy na miasto. Jak zawsze odwiedziliśmy kawiarnię. Zjedliśmy po ciastku i wypiliśmy kawę.
-Mam do ciebie pytanie...
-Jakie?
-Co powiesz na dzisiejszą noc u mnie?
-Brzmi nieźle...
Chwyciłem Nicol za rękę i pobieglismy do mnie. Na miejscu zrobiłem jej herbatę i usiedliśmy wygodnie na fotelach.
-Harry a w czym ja mam spać?
-Dam ci jakąś koszulkę nie martw się.
-Dzięki.
Nicol uśmiechneła sie a ja poszedłem po koszulkę. Byłem troszeczkę zdezorientowany bo nie wiedziałem jak mamy spać. Wróciłem z koszulka w ręku.
-Dzieki!
-Nie ma za co, a ten... jak śpimy?
-No na łóżku.
Była niesamowita. Przy niej cały czas sie smiałem. Żartowała z życia. To było niesamowite, że nie potrafiła znaleźć powagi sytuacji. Poszliśmy do sypialni i połozyliśmy się. Tak bardzo chciałem ją przytulić ale sie bałem. W końcy przełożyłem przez nią rękę i poczułem na jej ciele mały dreszczyk. Chwyciła moją rękę i przybliżyła mnie do siebie. Zasneliśmy wtuleni w siebie.
Jest dużo gifów i zdjęć bo jakoś tak cały czas mi podchodzą xx
Piszcie swoje opinie i czy mam pisać kolejna część^.-/Leeroy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz