Miłego czytania ^.-
Rose:
Nie pamietam co się działo bo byłam kompletnie pijana.
Gdy rano otworzyłam oczy nie było tam Nicol, nie było tego miejsca. Zamiast wszystkiego był Liam. Nie wiedziałam co mam robić bo najchętniej bym go uderzyła. Miałam najczarniejsze myśli. Już chciałam otworzyc usta i na niego krzyczeć ale on był pierwszy.
-Nie, nie wykorzystałem cię.
-Ale jak ja się tu...
-Byłaś pijana i powiedziałas mi wiele rzeczy, chciałaś mnie pocałować ale w ostatniej chwili oddaliłem sie bo nie wiedziałem dlaczego to robisz, nie miałem zamiaru puszczać cie o 1 w nocy kompletnie pijanej na ulice Londynu, chciałas ze mna spać no więc położyłem sie obok ale nic nie zaszło.
-Dziękuję Li...
Miałam łzy w oczach. On mi tak pomógł a ja chciałam go oskarżać o najgorsze. Liam podszedł do mnie i mocno mnie przytulił.
-Już dobrze.
-
-A co do wczoraj...
-Wyjasnij mi co ci mówiłam...
-Powiedziałaś, że zakochałaś sie we mnie jeszcze wtedy kiedy przyszłyście z Nicol po pokój, to prawda?
-No wież...tak.
Posmutniałam. Nie wiedziałam jak Li zareaguje. Jednak on tylko popatrzył na mnie i pocałował mnie. To było takie piekne. Niestety zadzwonił mój telefon, to była Nicol. Nareszcie się odezwała.
-Hej Rose!
-Hej Niki.
-Chyba jestem z Harrym!
-A ty mi przerwałaś pocałunek z Liamem.
-Aaaa! Musimy sie psotkać!
-Jasne. Jutro idziemy na ten pokaz to może co byśmy kupiły?
-Ok to za 30 min w galeri.
Rozłączyłam się a Liam stał uśmiechnięty bo prawdopodobnie słyszał całą rozmowę. Usmiechnełam się do niego i dokończyliśmy pocalunek.
-Musze zmykać.
-Podwioze cię.
Wsiadłam do auta i pojechaliśmy do domu. Zaprosiłam Liama do środka chociaż miałam się przebrać i wyjść. Poszłam do pokoju i ubrałam sukienkę. Jednak Liam musiał pomóc mi ją zapiąć.
-Li pomozesz?
-No jasne.
Nagle sukienka sie z ciebie zsuneła. Liam zakrył oczy a ty zaczełaś sie z niego smiać.
-Na prawdę niem iało tak wyjść!
-Oj przestań, nic sie nie stało.
Pocałowałam go a on zapią mi sukienkę. Wyszłam i Liam zawiózł mnie do galeri. Tam już czekała na mnie Nicol. Poszłyśmy połazić po sklepach i poopowiadac jak spędziłyśmy noc. Nicol miała większe szczęście niż ja ale też sie cieszę z tego co się stało. Po kilkugodzinnym obchodzie sklepów znalazłam cos dla siebie.
-To jak dzisiaj śpisz jeszcze ze mną tak?
-No jasne...dzisiaj.
-Będzie super.
Spacerem poszłyśmy do domu Nicol. Weszłyśmy i od razu zjadłyśmy kupione ciastko. Nigdy nie martwiłyśmy się o kalorie bo po co sie głodzić cyz odmawiać soie czegoś? Warto kochac siebie takim jakim sie jest.
-Ej to jutro idziemy na pokaz tak?
-Jak to my?
-Bo ja sama z Harrym nie idę.
-To ja mam brać Liama?
-Raczej nie inaczej!
Poszłyśmy do swoich sypialni. Większość czasu nie spałam ale myślałam jak to jest, że jestem z Liamem Paynem. To jest gwiazda a ja jestem...nikim? No cóż nie mogę już się doczekać jutrzejszego pokazu!
Jak zawsze jak sie podobał komentujcie <3/Leeroy

Super! Pisz dalej :)) Jak pojawi się kolejna część to dasz mi znać na tt? @CrazyMofoRoxyy ;*
OdpowiedzUsuń