Więc blog ma już ponad miesiąc ale nikt nic o nas nie wie. A chyba trochę powinniście. A przynajmniej tyle by wiedzieć dlaczego się tym zajmujemy :)...
A więc, (jak na razie) jesteśmy w trójkę...
Każda z nas jest inna, każda z nas ma własne życie i własne sprawy... Każda z nas kocha ich za coś innego, ale wszystkie jesteśmy zgodne w bardzo ważnej sprawie: Że każdy z nich jest świetnym chłopakiem i każdy z nich zasługuje na taką samą ilość miłości. Mimo iż czasem powiemy że wybrałybyśmy np.: Louisa zamiast Harrego to następnego dnia kochamy ich tak samo...
Ich piosenki sprawiają że patrzymy na świat przez różowe okulary i wszystko staje się ładniejsze... Codziennie budzimy się i myślimy o tym by choć raz usłyszeć ich piosenkę a więc jesteśmy takie jak wy!
imię i nazwisko: Kamila Sinkiewicz
wiek: 13 lat
miejsce zamieszkania: warmińsko-mazurskie
One Direction kocham za: 1D kacham, bo codziennie słuchając ich piosenek dostaje takiego mocnego kopa, żebym z uśmiechem rozpoczynała nowy dzień. kiedy słucham ich piosenek życie nabiera barw tęczy i wszystkie chwile, w których czekałam na follow spree, twitcamy, akcje o koncert w naszym państwie były najlepszymi chwilami w moim życiu. Ulubiony z piątki: Nie mam ulubieńca w 1D, bo wszystkich kocham równie mocno. Boli mnie kiedy widzę fankę, która chce zdjęcie Harrego czy Zayna, a omijają resztę. Jestem załamana kiedy widzę mojego idola, który płacze lub nie ma powodów do uśmiechu. Okropnie cierpie widząc takie zdjęcia. Nie mam ulubieńca też dlatego, że każdy z nich ma w sobie coś wyjątkowego i każdy z nich a w sobie moc, która mnie do niego przyciąga.
Coś o mnie: Jestem wariatką, która zawzięcie poszukuje ósmego koloru tęczy. Życie jest dla mnie czymś o co bym zawsze walczyła, bo to jest niezwykły dar. Kiedy rano budzę się nie mam ochoty by marudzić, że jest np. wczesna godzina, bo nie wiem ile mi jeszcze zostało tych godzin. Boję się, że kiedyś stracę dar życia. Czasami kiedy jest źle nie poddaję się, bo wiem, że rozpoczęłam okropnie trudną grę o nazwie "ŻYCIE". Moim celem jest dojście na kolejny poziom tej trudnej i skomplikowanej gry. Każdy dzień traktuję jak tor przeszkód. Jeżeli trafię w nim na ogromny mur, staram się go przeskoczyć i pokazać innym jak ważna jest wiara w siebie. Lubię komponować piosenki. Muzyka nie jest dla mnie tylko zapisem nut i zaśpiewanymi słowami. Muzyka jest dla mnie sensem. Jeżeli chodzi o przyjaźń to sądzę, że prawdziwy przyjaciel jest jak nasz anioł stróż. Zawsze kiedy nasze skrzydła opadają z sił i chcą się poddać, bo wiedzą, że nie polecą dalej on nas podtrzymuje na swoich i chroni nas od upadku. Przyjaciel powinien znać nas lepiej niż my sami, przyjacielowi powinniśmy umieć ufać. Zawsze powtarzam sobie
"Kiedy krzykniesz usłyszą cię wszyscy,
Kiedy powiesz coś normalnym tonem usłyszą cię bliscy,
kiedy będziesz milczał usłyszy cie twój przyjaciel"
Miłość- mam 13 lat, ale już trochę wiem. Według mnie miłość można było porównać do piony. Z początku oferuje i daje ludziom szczęście, ale przyjdzie czas, że zniknie i nic po sobie nie pozostawi. Nie mówię o wszystkich przypadkach, bo tak nie jest, ale można ją z pewnością tak porównać. Nie wiem czy potrafię o sobie jeszcze coś powiedzieć. Często kieruję się tym, że nasza skóra nie jest papierem, więc nie powinniśmy jej ciąć, a większość i tak się rani. Jeżeli chodzi o życie to traktuje je na poważnie, bo wiem, że jest okropne to, że można tak łatwo je stracić. Może to się wydać dziwne, ale kiedy byłam mała, bo miałam cztery latka widziałam ducha dziewczynki. Była po prostu piękna. Ubrana w różową sukienkę, jej lekko pofalowane, blond włosy opadały na jej ramiona. Uśmiechnęła się do mnie. Byłam wtedy w opuszczonym pałacu razem z siostrą i Asią, byłam mała nic nie rozumiałam. Zaczęłam więc krzyczeć, że chcę się pobawić z tą dziewczynką, ale tak naprawdę nikt poza mną jej nie widział. Ten pałac stoi tam do dziś. Ale wracając do historii. Moja siostra zmartwiła się tym, że to mówiłam. Wróciłyśmy do domu gdzie dowiedziałyśmy się o tym, że ta dziewczynka mieszkała tam, a zmarła, bo utopiła się w stawie, który był obok. W nocy często budziłam się, bo rysowałam jej portrety, które mam do dziś. Często odwiedzała mnie w snach mówiąc bym uważała. Chodziło o uważanie kiedy byłam nad wodą. A wiesz co najlepsze kiedyś prawie co się utopiłam. Po tym byłam w tym pałacu. Nie odważyłam się wejść do środka. Okno, w którym wtedy stała ona zostało zamurowane. Szepnęłam tylko dziękuję i wróciłam. Niedawno kiedy przechodziłam obok tego miejsca słyszałam krzyki, prośby o pomoc. Był to głos ślicznej blondynki. Do teraz słyszę wołanie o pomoc, a najgorsze jest to, że nie umiem jej pomóc. Tak to jest okropnie dziwne, ale tak było naprawdę. Często myślę o tym, że to może jest mój anioł stróż. Kto wie? Wiem jedno ta historia wiele mnie nauczyła. Teraz myślę, że napiszę coś czego w sobie nie lubię. Mianowicie nienawidzę moich oczu. Zmieniają one kolory, a mnie to przeraża. Czasami kolor moich tęczówek jest niebieski, czasami zielony, może być też brązowy odcień czy czarny. Kolory zaczęły mi się zmieniać w wieku czterech lat.
Ulubione piosenki 1D: Nie mam ulubionej piosenki i 1D, bo wszystkie dają mi ogromną siłę na rozpoczęcie nowego dnia i każda z nich pomaga mi wyjść z chwili załamania
Mój podpis: ~Barbie
imię i nazwisko: Natalia Markiel
wiek: 15 latmiejsce zamieszkania: małopolskie
One Direction kocham za: kocham chłopaków za to że pomimo wielkiej sławy są normalni. Że nie zwariowali na punkcie pieniędzy, że potrafią się dzielić i pomagać. Kocham ich bo są sobą i nie udają kogoś zupełnie innego... Są po prostu sobą, są szczerzy i prawdziwi. Ni udają nikogo innego.
Coś o mnie: Mam piętnaście lat i kocham One Direction, ale to już wiecie. Kocham króliki i marchewki - kiedyś przezywano mnie marchewka, dalej niektórzy tak do mnie mówią. Mimo młodego wieku wiele wiem i wiele potrafię. Nie lubię gdy ludzie udają kogoś kim nie są... Gdy grają by przypodobać się jakiejś grupie ludzi, którzy wcale nie są tacy jacy się nam wydają.
Lubię poznawać nowych ludzi choć tak naprawdę jestem nieśmiała i czasem nawiązanie kontaktu sprawia mi trudność....
Ulubione piosenki 1D: Kocham wszystkie ich piosenki, nie potrafię wybrać.
Mój podpis: Crazy Carrots
imię i nazwisko: Dominika Sieradzka
wiek: 16 lat
miejsce zamieszkania: śląskie
One Direction kocham za: Hmm... Wiele by wymieniać. Nie da się zdefiniować tego co do nich czuję. Ja ich po prostu kocham. To jest taka czysta miłość - niczym nie wymuszona. Nie kocham ich bo kochają je miliony - nie jestem tego typu dziewczyną, moi znajomi to wiedzą. Kocham ich bo są sobą, nie starają się na siłę przypodobać. A jeśli ktoś im mówi że ich nie lubi to oni biorą to na klatę i pytają dlaczego, nie namawiają - oni po prostu chcą wiedzieć co o nich myślimy. Kocham ich za to że wspierają swoje fanki w walce, dopingują i wierzą w nas... Codzienne słuchanie ich piosenek sprawia że wiem że życie nie jest aż tab bardzo czarno-białe, że w życiu są też inne barwy. Ich piosenki dopingują mnie w dalszej walce. Ich słowa podtrzymują na duchu i dają wiarę na lepsze jutro. To że oni nie dyskryminują innych ludzi sprawia że można się od nich wiele nauczyć. Ból w ich oczach gdy widzą chorą fankę, gdy widzą smutną fankę... Albo gdy widzą smutnego człowieka, który albo nie wie kim oni są albo ich nie nienawidzi sprawia że wierzę iż są jeszcze na świecie ludzie którym zależy na bliźnim.
Coś o mnie: Hmm... Mam sesnaście lat i wiele przygód za sobą, ale mniej więcej w czwartej klasie podstawówki stałam się bardziej skryta, to że z miasta przeprowadziłam się na wieś - choć nie taką typową wieś - bardzo mnie zmieniło. Zauważyłam że mimo wielkiego postępu to tak naprawdę na wsi jest o wiele spokojniej, więc ja też się trochę uspokoiłam.... Czy to było dobre - nie jestem pewna. Bo to sprawiło że stałam się kimś, kim tak naprawdę nie jestem. Dużo czasu minęło zanim znów zrozumiałam że nie muszę się zmieniać, dopiero w drugiej klasie gimnazjum zaczęłam być bardziej sobą - choć nie tą samą co kiedyś... Nieliczne osoby znają moje prawdziwe oblicze. Nieliczne osoby wiedzą o mnie tak wiele że sama sie czasem boję. Są ludzie, a właściwie jeden człowiek który wie o mnie więcej niż ja sama o sobie wiem... I to wcale nie moi rodzice... Podobno łatwo nawiązuję znajomości - ale nie tak łatwo przyjaźnie. Bym kogoś nazwała przyjacielem musi minąć wiele czasu, musimy wiele razem przejść a ja muszę zrozumieć że ten ktoś jest wart tego by być mi bliski... Jestem bardzo skomplikowana.
W przyszłości chciałabym być pisarką, która odniesie sukces ale już teraz wiem że nawet jeśli będę zarabiała duże pieniądze to bardzo małą część z nich zobaczę - bo wiem że są ludzie którzy ich bardziej potrzebują. Mając 14 lat, zaczęłam pomagać innym - kocham to robić. I wiem że jeśli nie uda mi się pisać i z tego żyć moje życie będzie powiązane z pomocą bliźnim...
Ulubione piosenki 1D: Nie potrafię wybrać swojej ulubionej piosenki... Kocham każdą ich piosenkę, mam dzieni że słucham tylko jednej ich piosenki w kółko, ale to raczej dlatego że mam określony nastrój w ten dzień a ta piosenka go oddaje najbardziej - ale nawet w tym wypadku piosenki te się zmieniają.
Mój podpis: Crazy Mirror
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz