niedziela, 14 lipca 2013

Bohater Zayn - całość


Hej! Mam dziś dla was imaginka o Zayn'ie !
Mam nadzieję że wam się spodoba...
Starałam sie by był zabawny...
Posłuchajcie sobie w trakcie czytania:



Hey

I’ve been watchin you all night



There’s somethin’ in your eyes

Say c’mon c’mon

And dance with me baby

Yeah
The music is so loud
I wanna be yours now
So c’mon c’mon
And dance with me baby 



C’mon c’mon

C’mon c’mon

C’mon c’mon

And dance with me baby - "C'mon C'mon"




I've never had the words to say

But now I’m asking you to stay

For a little while inside my arms

And as you close your eyes tonight
I pray that you will see the light
Thats shining from the stars above - "More than this"


Razem z koleżankami wybrałaś się na dyskotekę do jednego z najlepszych klubów w mieście. Zgubiłaś gdzieś swoje kumpele i poszłaś zatańczyć. Kiedy tańczyłaś czułaś czyjś wzrok na twojej osobie. Odwróciłaś się zobaczyłaś przystojnego blondyna zmierzającego w twoją stronę. Uśmiechnął się ukazując rząd białych zębów.
-Jak się nazywasz ślicznotko?
-Jestem [T.I]. A ty?
-Moje imię nie ma znaczenia, ale jestem Alex.- uśmiechnął się do ciebie, co ty odwzajemniłaś. Poszliście do baru, gdzie twój nowy znajomy zamówił dla ciebie drinka. Spojrzałaś na barmana, a on rzucił przelotne spojrzenie w stronę Alexa.
-O!!! Twoje bluzka jest brudna.- Spojrzałaś na nią, lecz nic tam nie było.
-Ale tam nic...
-Przewidziało mi się, nie ważne.- Powiedział i odszedł, a ty zaczęłaś sączyć swój napój. Po chwili zaczęło kręcić ci się w głowie. Alex złapał cię za rękę, wyprowadzając z klubu. Nagle przestałaś mu ufać, ale twoje ciało nie było ci posłuszne.
* Perspektywa Zayna*
Widziałem ja barman dosypywał coś do napoju ślicznej brunetki.Obserwowałem każdy ruch chłopaka, z którym siedziała dziewczyna. Po chwili blondyn wyprowadził z klubu półprzytomną dziewczynę. Poszedłem za nimi i zobaczyłem jak chłopak przycisnął dziewczynę do ściany i zaczął niechlujnie całować jej twarz. Szybko zareagowałem i odepchnąłem go od brunetki.
- Znajdź sobie inną- warknął przez zaciśnięte zęby. Nic nie powiedziałem tylko chwyciłem dziewczynę i zaprowadziłem do mojego samochodu. Razem z ślicznotką ruszyłem w stronę mojego domu. Przebrałem ją w moją bluzkę i położyłem w pokoju gościnnym. Siedziałem przy niej tak długo, że nie wiem kiedy, ale sam zasnąłem tuląc się w drobne ciało dziewczyny.
* Perspektywa [T.I]*
Rano obudziły mnie promienie słońca, które bezczelnie zaglądały do pokoju. Poczułaś ciepło bijące od czyjegoś ciała. Odwróciłaś się i zobaczyłaś jakiegoś chłopaka. Zaczęłaś panikować, a tysiące myśli zaprzątały twój umysł. Chciałaś się podnieść, ale jego ramie szczelnie cię okrywało nie pozwalając ci się poruszyć. Starałaś się obudzić Mulata, ale twoje wszystkie wysiłki szły na marne. W końcu obudził się.
-Jak się spało?- spytał.
- Lepiej by było gdybym wiedziała jak się tu znalazłam, dlaczego nie jestem w swoich ubraniach i co to wszystko ma znaczyć?!- Uśmiechnął się do ciebie i zeszliście na dół w celu skonsumowania jakiegoś posiłku. Podczas śniadania Zayn przedstawił ci się i opowiedział zdarzenia z poprzedniej nocy.
- Jestem na ciebie wściekła, a zarazem bardzo wdzięczna.
- Że wdzięczna to rozumiem, ale dlaczego wściekła?
-Bo mogłeś być jakimś gwałcicielem, albo mordercą, albo gwałcicielem, który potem zabija swoje ofiary- zaczęłam panikować.
-Czyli miał bym cię ratować od niego, żebym mógł cię skrzywdzić?
-No nie wiem- odparłaś trochę zmieszana, lecz po chwili rzuciłaś się mu na szyję i szepnęłaś krótkie "Dziękuje"
* pół roku później*
Z Zaynem z dnia na dzień było coraz lepiej. Pamiętasz dokładnie dzień, w którym wyznaliście, że nigdy się nie zakochacie. A jednak chłopak z pięknymi, czekoladowymi oczami skradł twoje serce. Skrycie twój rozum i twoje serce szalało za pięknym chłopakiem. Teraz siedziałaś z całym zespołem, kiedy głos zabrał Louis.
- Chciałbym opowiedzieć wam pewną historię. Pewnego razu pewien chłopak uratował pewną dziewczynę. Zaintrygowała go od samego początku. Z czasem zaczęli się przyjaźnić i potajemnie się w sobie kochali. Wiecie co jest najlepsze, że wszyscy wiedzieli o tym jakie uczucia posiadała do siebie ta para oprócz ich samych. W końcu nadszedł czas by się pożegnać. Umarli w nieświadomości i kłamstwie. Nie wiedzieli jakimi uczuciami siebie darzyli. Jeżeli nie chcecie by wasza historia skończyła się jak ta, to ruszcie swoje zady i wyznawać tu sobie miłość już!- Wstałaś co zrobił też Zayn stanęliście na przeciwko siebie i pocałowaliście się. Na początku były to zwykłe muśnięcia wargami, a potem to przerodziło się w namiętny pocałunek. Wasze języki toczyły ze sobą walkę o determinacje. Oderwaliście się od siebie by zaczerpnąć powietrza.
-Kocham Cię- szepnął
-Ja ciebie też....





Komentujcie - Posyłajcie swoim znajomym - Wstawiajcie na facebooka - Wstawiajcie na twittera - Malinowa, Jagodowa, Barbie!
Od Barbie... 


Dla was, kochana Barbie!
\

1 komentarz:

  1. Swietne dam link na mojej stronce do waszego blogu

    OdpowiedzUsuń