Gdy doszlam do domu jak zwykle zjadlam obiad i siadlam do ksiazek. Zajelo mi to dwie i pol godziny. Pozniej postanowilam sobie zrobic dluga kapiel. Gdy wyszlam z wanny ubralam sie w pizame i polozylam sie do lozka. Mimo wczesnej pory nie mialam na nic ochoty. Zameczajac sie jakich idiotow bede musiala oprowadzic i byc na kazde ich zawolanie. Gdy wstalam, pierwsze co zrobilam to poranna toaleta, pozniej zaczelam wybierac w ciuchach, jako iz mam oprowadzac jakis debili wybralam obcisla czarna sukienke i czerwone szpilki, dobralam do tego kwiecista marynarke. Dtoga do szkoly zajela mi dwa razy wiecej niz zwykle, zastanawialam sie jakich nieudacznikow bede dzisiaj nianczyc. Nie dosc ze musialam sie nimi zajmowac to Ci nie umieli stawic sie wstawic na czas. Okazalo sie ze to dyrektorka, ich zatrzymala. Gdy tylko ukazali sie moim ocza, zalowalam wszystkich oszczerstw rzucanych przeze mnie w ich strone. Przede mna stanela piatka cudownych chlopakow. Byli to moi idole- Zayn, Liam, Niall, Louis i Harry. W moich plucach zabraklo tchu.
-To oni - powiedziala dyrektorka.
-Dobrze - odpowiedzialam, musialam zachowac powage. Zalowalam iz moj stroj mowil "Nie twoja liga", skrycie liczylam ze tym podjudze Zayn'a.
-To zaczynamy ? -spytal Niall
-Jasne- pokiwalam glowa.
Chcialam ruszyc, ale zdziwienie odebralo mi umiejetnosc chodzenia na wysokich obcasach. Podknelam sie i wyladowalam w ramionah Hazzy. Zayn poslal mu wymowne spojrzenie.
-Hej slicznotko. -powiedzial Loczek.- nie nos takich wysokich obcasow.
-Zazwyczaj umiem w nich chodzic- syknelam.
-Nie zlosc sie , bo zlosc pieknosci szkodzi.- odpowiedzial Styles.
-To idziemy czy rozmawiamy- warknelam na nich.
-Gadamy- powiedzieli chorem.
Popatrzylam na nich wrogo.
-No dobrze idziemy- powiedzial Liam.
Prosimy o szczere komentarze.
Crazy Carrots
Wow, fajne! :)
OdpowiedzUsuńDziekujemy kazdy kom jest motywacha prosimy o podanie bloga dalej . Milego czytania.
OdpowiedzUsuń