wtorek, 23 lipca 2013

Smutny albo wesoły dzień...

Dzisiaj wielki dzień dla nas, dla Directioners.
Chciałabym napisać kilka słów, więc proszę przeczytajcie to.
Dobrze wiem, że każda z nas chciałaby, aby 1D było wieczne. Ale cóż niestety nie może być. Kiedyś nadejdzie taki dzień, że nasz kochany zespół będzie musiał skończyć ten rozdział w życiu. Sama chciałabym, żeby 1D było ze mną do końca dni, ale nadejdzie wkrótce czas , że nasza zwariowana rodzinka zmieni się w nas, w Liama, Zayna, Nialla, Louisa i Harrego. Dlaczego? Chłopcy dorosną, nie będą już tacy jak wcześniej. Będą chcieli zacząć nowe życie, będą chcieli założyć rodziny. Taka kolej rzeczy, ale czy my przestaniemy być Directioners. Oczywiście, że nie. Cząstka Directioner pozostanie z nami na zawsze. Myślę, że żadna z was nigdy nie będzie żałować chwil, które poświeciłyśmy swoim idolom. Nie chcę was teraz dołować, bo to taki ważny dzień. Z okazji tego chcę wam wszystkim podziękować, za wsparcie, za to, że mimo wszystko jesteście z nami. Życzę wam spotkania naszych słodkich chłopaków. Muszę przyznać, że pisząc to z moich oczu spływał wielki wodospad łez. Po prostu nie mogę uwierzyć w to, że nasi mali i słodcy chłopcy osiągnęli aż tyle. Pomimo tego, że nigdy nie miałam okazji ich poznać wiem, że ogromnie dużo im zawdzięczam. Oni odwrócili moje życie o 180 stopni. Szczerze?! Nigdy tego nie pożałuję, wręcz przeciwnie ogromnie się z tego cieszę. Jestem z nich ogromnie dumna i mam nadzieję, że wy też. A więc, wszystkiego naj moja kochana rodzinko - są to słowa jednej z redaktorek (Barbie), które zamieściła na innej stronie... Ale sądzę że powinniście to przeczytać...


Barbie, wprowadziła trochę smutny nastrój... Popłakałam się czytając o tym że chłopcy mogą kiedyś podjąć decyzję o zakończeniu kariery... I choć bardzo dobrze wiem że to się może stać, odpycham tą myśl od siebie... Odsuwam ją tak daleko jak potrafię, ale ona wraca. Wraca do mnie jak bumerang... Nie chce by wracała nie dziś. Dlatego za chwile zatopię się w "Best Song Ever" nie teraz bo pisanie tych słów do was i słuchanie tej piosenki źle by się skończyło, ale jak tylko skończę... Kochane Directioners, wiem że jakieś z was tu dziś wejdą. Duża część was nigdy więcej nie wróci, ale ta nieliczna która wróci będzie mogła obserwować ciągle rosnącą miłość do One Direction... A teraz....: Z okazji trzecich urodzin naszych idoli chciałabym życzyć wam wszystkiego co najlepsze... Szczęścia i radości. Coraz większej ilości miłości do One Direction i nie tylko... Szczęśliwszych dni, radości z życia i naszych idoli. Ciągłego uśmiechu na twarzy i radości w sercu... Kocham was, moje kochane siostrzyczki i nigdy nie przestanę... A dla chłopców: Z okazji waszych trzecich urodzin wiele miłości od fanek, wiele koncertów i wspaniałych wspomnień. Tego by nie ograniczały was umowy i ludzie którzy sądzą że wiedzą lepiej od was co jest dla was dobre. Szczęścia w życiu prywatnym i zawodowym... A także kolejnych hitów oraz coraz większej miłości od fanek. Koncertów w miejscach tak wspaniałych jak tylko chcecie... A teraz już się nie dołujmy tylko radujmy. Uśmiechajmy się na myśl o tym że nasi kochani chłopcy ciągle są. Że za trochę ponad miesiąc wyjdzie wspaniały film. I że czekają nas jeszcze lata z ukochanymi idolami...



 Crazy Carrots:) ♥
Crazy Mirror 








A teraz posłuchajcie, najnowszego hitu One Direction: Best Song Ever - pobijmy rekord!



Oraz bestów:



Kilka tańców:
One Thing - taniec 1


A na koniec śliczna przemowa, która wzrusza. Ja już płaczę, wy też puśćcie łzy miłości - świętujcie z nami 2 lata One Direction - http://www.twitlonger.com/show/n_1rlh39d

Jak znajdę jeszcze jakieś fajne gifty, besty to dorzucę :)





Komentujcie - Posyłajcie swoim znajomym - Wstawiajcie na facebooka - Wstawiajcie na twittera - Malinowa, Jagodowa, Barbie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz